KOLEJNE PRACOWITE DNI

„70” to liczba, do której dotarliśmy w niespełna pół roku tj. do 9 czerwca br. w naszych statystykach wyjazdów do zdarzeń. Biorąc pod uwagę, że nasz cały ubiegłoroczny bilans zamknęliśmy na 103 interwencjach, nie da się ukryć, że pomimo pandemii, w tym roku nie możemy narzekać na brak pracy.

5 czerwca kolejny już raz w tym roku interweniowaliśmy na bardzo dobrze znanym nam zakręcie w miejscowości Łękawka, w ciągu drogi wojewódzkiej nr 977, gdzie w ostatnich tygodniach doszło do kilku zdarzeń drogowych. W sobotnie przedpołudnie wspomniany zakręt okazał się zbyt trudny do bezpiecznego pokonania dla kierującego samochodem dostawczym marki KIA. Na szczęście poza uszkodzeniami pojazdu obeszło się bez uszkodzeń ciała u dwóch podróżujących pojazdem mężczyzn. 

Kolejne zdarzenie na drodze wojewódzkiej odnotowaliśmy w poniedziałek (7.06) a nasza interwencja spowodowana była substancją ropopochodną, która rozlana była na odcinku ok. 300 metrów na ulicy Mickiewicza w Tuchowie. Jak się ostatecznie okazało, w wyniku awarii autokaru, rozlaną na jezdni substancją był olej napędowy. Ze względu na rozmiar plamy oraz fakt, że do zdarzenia doszło w samym centrum Tuchowa, pomimo wprowadzonego ruchu wahadłowego, podczas prowadzonych działań poruszających się droga wojewódzką nr 977 czekały spore utrudnienia. W działaniach uczestniczył zastęp GBARt (Man) z naszej jednostki oraz zawodowcy z Siedlisk i policja. 

Dużo poważniejszym w skutkach okazało się zdarzenie, do którego zostaliśmy zadysponowani o godzinie 1:22 w nocy z poniedziałku na wtorek (7/8.06). Powodem naszego wyjazdu był pożar budynku mieszkalnego w miejscowości Karwodrza. Ze względu na rozmiary pożaru, na miejsce zadysponowano także GBARt z Posterunku Czasowego PSP w Siedliskach, GCBARt z JRG 2 PSP w Tarnowie, GBARt z Karwodrzy i GCBARt z Piotrkowic. W momencie dojazdu na miejsce pierwszych zastępów cały obiekt objęty był pożarem a ze względu na fakt, że jego konstrukcja była w dużej części drewniana to budynek spłonął doszczętnie. Po zakończeniu działań gaśniczych, które trwały ponad 5 godzin, do swoich czynności przystąpili policjanci oraz biegły, których zadaniem będzie wyjaśnienie przyczyn pożaru.  

O dużym szczęściu może natomiast mówić kierująca skuterem, która w środę 9 czerwca, ok. godziny 7:40 na ulicy Tarnowskiej w Tuchowie najechała na tył dostawczego samochodu służby drogowej. Do zdarzenia zadysponowano ZRM, patrol policji z tuchowskiego komisariatu oraz zastępy: GBARt z naszej jednostki i PC PSP w Siedliskach. Ostatecznie kierująca skuterem, po przebadaniu przez zespół ratownictwa medycznego pozostała na miejscu a nasz zastęp, po niespełna dwóch kwadransach, wrócił do bazy.

Fotorelacje ze zdarzeń do zobaczenia naszym profilu FB OSP KSRG Tuchów




Comments are Closed